Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Jeśli się Komuś wydaje, że Sędzia coś musi, to ...

      Jest 30 listopada 2013. Gramy 7 rundę Ligii Okręgowej, mecz z drużyną Tucholanki. W pokoju zamkniętym, w ostatnim rozdaniu 1 połówki dochodzi do sytuacji spornej. Alertowana odzywka zostaje błędnie wytłumaczona, co kończy się finalnie brakiem kontry na końcowym kontrakcie. Jeden z naszych zawodników konsultuje jeszcze ze mną (grałem w pokoju otwartym i skończyliśmy ten segment ciut wcześniej) czy jest to sprawa dla sędziego. Dla mnie jak najbardziej. Przeciwnicy są jeszcze przy stole, sędzia zostaje wezwany, wysłuchuje wyjaśnień, zbiera potrzebne dane i kończy interwencję przy stole stwierdzeniem „rozpatrzę”. OK – zależnie od decyzji, w obrocie mamy 10 impów. Poczekamy co sędzia wymyśli. Ale nie dane nam było doczekać się tej wiekopomnej chwili. Minęła druga połowa, pierwsza połowa rundy 8, przerwa obiadowa, druga połowa rundy 8. Nikt nas nie poinformował o decyzji. No a przecież nie będziemy sami nagabywać tak zapracowanych sędziów. Może jeszcze konsultują. A w końcu to Sędziowie Państwowi, po licznych kursokonferencjach, więc chyba wiedzą co należy do ich obowiązków. Rundy 9 nie graliśmy, bo Wydział Gier zmusił nas do przełożenia meczu (ale to opowieść na inny odcinek). No więc udaliśmy się do domów bez informacji o podjętej decyzji. Ale są w końcu media elektroniczne – sędzia może zadzwonić z informacją, wysłać maila, opublikować notatkę na stronie…
      Minął tydzień, drugi – informacji brak. Pytam innych członków drużyny, czy może oni dostali jakąś odpowiedź. Też nie. Może sędzia zastosował metodę lubelskiego E-Sądu , i poinformował pierwszą napotkaną osobę, niekoniecznie zainteresowaną? Na stronie wynik taki jaki padł przy stole. W sumie decyzja znaczenia nie ma. Zmienia wynik meczu, ale nie zmienia układu tabeli. Odwoływać się, czy nie? Tylko od czego ? Od decyzji której nie znamy ?? Jakiś absurd. W końcu inny gracz z drużyny 3-ligowej, który miał identyczny przypadek poradził – odwołać się od braku decyzji. Dla mnie trochę to dziwne, ale spróbujemy. No więc na druku odwołania opisuję sytuację i odwołanie składam na kolejnym zjeździe 11 stycznia 2014. Zostaje przyjęte. No i …..wreszcie. 27 stycznia otrzymuję mailem odpowiedź, która cytuję poniżej:

„W odpowiedzi na Pana odwołanie od decyzji sędziowskiej dotyczącej meczu LOTNIK-TUCHOLANKA rozegranego 30 listopada 2013 r. informujemy, że zostało ono oddalone ze względów proceduralnych. Zgodnie z §9.3 Regulaminu Drużynowych Mistrzostw Polski odwołania należy składać w terminie 3 dni od daty rozegrania meczu a zgodnie z §4.4 Regulaminu Ligi Okręgowej sezonu 2013/14 winny one mieć formę pisemną. Odwołanie złożone na następnym zjeździe ligowym w dniu 11 stycznia 2014 r. nie spełnia pierwszego z tych warunków, zatem nie może być rozpatrywane przez Wydział Gier.

za Komisję Odwoławczą
(celowo usunięte)”


      Składu tejże Komisji brak, a dane osoby sygnującej to pismo usunąłem celowo (podobno nic nie wiedział o tym że firmuje to pismo swoim nazwiskiem ).
No pewnie, jakie to logiczne – należało się odwołać od nieznanej decyzji sędziego w ciągu 3 dni. A tak to już przepadło. Popij wodą. Wszystko gra. No może prawie wszystko… No bo w takim razie, w jakim czasie sędzia musi podjąć decyzję? No i w jakim czasie oraz w jakiej formie poinformować o niej zainteresowane strony? A może nic nie musi, no poza pobraniem wynagrodzenia… Powyższe pytania wysłałem mailem w dniu 28 stycznia do Wydziału Gier, Komisji o nazwie Komunikaty Sędziowskie ( nie wnikam w nazewnictwo – taka nazwa jest w zakładce Komisje KPZBS) oraz Prezesa. Do chwili obecnej (2014.02.07) odpowiedzi brak. Widać pytania za trudne….

A tak całkiem po ludzku, w świetle faktów - to pod taką decyzją Komisji Odwoławczej to ja bym się wstydził podpisać. No ale ja to ja…

WAWA